Nazywam się
Marta Lewin
Wierzę, że każda z nas ma w sobie wszystko, czego potrzebuje. Nie zawsze jednak potrafimy usłyszeć ten cichy głos w środku.
Życie potrafi przytłoczyć — obowiązkami, oczekiwaniami, lękiem przed tym, co powiedzą inni. Aż w pewnym momencie czujemy, że gdzieś po drodze… zgubiłyśmy siebie.
Kiedyś też tak się czułam.
Byłam tą, która chciała, żeby wszyscy byli zadowoleni. Tą, która przyjmowała krytykę jako prawdę o sobie, a cudze opinie traktowała jak wyrocznię. Żyłam według scenariusza, który nie był mój.
Moja historia
Jeśli czujesz, że to, co budowałaś latami, zaczyna się chwiać — wiem, co czujesz. Jeśli masz wrażenie, że żyjesz nie swoim życiem, że gdzieś po drodze zgubiłaś siebie — też tam byłam.
Przez blisko dwadzieścia lat pracowałam jako architektka krajobrazu.
Lubiłam swoją pracę, ale po śmierci mojego męża — kiedy zostałam samotną mamą — zaczęłam coraz wyraźniej czuć, że to już nie jest moja droga. Zbyt długo wybierałam to, co „powinnam”, albo to, co inni uznawali za „najlepsze” dla mnie i mojego życia.
Wypalenie zawodowe, przewlekły stres, zmęczenie emocjonalne i fizyczne zaczęły się na siebie nakładać. To był moment głębokiego zatrzymania — czas, w którym wszystko, co dotąd mnie podtrzymywało, przestało działać.
Kiedy spojrzałam na to, co się rozsypało, zaczęłam dostrzegać coś, czego wcześniej nie widziałam — zakopane pod spodem skarby – moje zasoby.
Zrozumiałam, że w tym, co budowałam w moim dorosłym życiu, było bardzo mało mnie.
Prawdziwa ja — ta, która czuła, marzyła i chciała czegoś więcej — została gdzieś głęboko schowana.
Powoli, z cierpliwością i czułością, zaczęłam ją odnajdywać.
Otrzepywać z kurzu.
Uznawać jej potrzeby.
Przypomniałam sobie, jak bardzo zawsze interesowała mnie psychologia, jak naturalne było dla mnie słuchanie ludzi, wspieranie ich i towarzyszenie w momentach zmiany. Zaczęłam naukę podstaw terapii, ukończyłam kurs coachingu i zaczęłam pracować z innymi w ich procesach. To był początek nowej drogi — drogi do siebie i do wspierania innych w odnajdywaniu siebie.
Dziś jestem trenerką rozwoju osobistego, mindset coachem i hipnoterapeutką. Ukończyłam szkołę Solution Focused Hypnotherapy w Plymouth, w Wielkiej Brytanii. Nieustannie się rozwijam i poszerzam swoje kompetencje, aby jak najlepiej wspierać kobiety, które — podobnie jak ja kiedyś — czują, że utknęły, że coś je powstrzymuje i że chcą więcej, ale nie wiedzą, od czego zacząć.
Marta Lewin



Lubię zaglądać głęboko.
Lubię pracować u źródła.
Tam, gdzie rodzą się nasze reakcje,
wybory i wewnętrzne schematy.
W swojej pracy łączę coaching, pracę z mindsetem oraz elementy hipnoterapii ukierunkowanej na rozwiązania (Solution Focused Hypnotherapy).
Wierzę, że prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie pojawia się bezpieczeństwo, regulacja i realny kontakt ze sobą.
Nie pracuję z „problemami” — pracuję z człowiekiem.
Nie szukam tego, co trzeba naprawić, ale tego, co można odzyskać.
Nie wierzę w „ulepszanie siebie”. Wierzę w powrót do siebie.
Każda z moich klientek przychodzi z inną historią, ale ich potrzeby często łączy wspólny mianownik:
- chcą poczuć spokój,
- chcą ufać sobie,
- chcą dzialać bez lęku i wewnętrznej presji,
- chcą znów czuć, że żyją swoim życiem
Tworzę przestrzeń, w której możesz mówić bez oceny, w której możesz być sobą — nawet jeśli jeszcze nie wiesz dokładnie, kim dziś jesteś.
Pomagam Ci zobaczyć siebie z większą czułością, rozpoznać swoje zasoby i krok po kroku budować życie w zgodzie ze sobą.
Nie stoję przed Tobą z gotowymi odpowiedziami.
Idę obok Ciebie — i przypominam, że masz w sobie wszystko, czego potrzebujesz.
Jak pracuję
Podczas sesji skupiamy się na rozwiązaniach, nie na problemach. Na tym, co działa, a nie na tym, co „zepsute”.
Nie ignorujemy trudnych emocji — uczymy się je rozumieć, oswajać i pozwalać im wybrzmieć we własnym tempie.
To często właśnie spokój, który pojawia się w tym procesie, staje się początkiem realnej zmiany.
Kiedy przestajesz walczyć ze sobą i z przeszłością, pojawia się przestrzeń na nowe wybory.











